NAJWIĘKSZA ZASŁUGA

W pew­nym momencie musi nastąpić zmniejszenie zainte­resowania. Ludzie zaczynają odczuwać przesyt przestają słuchać tego, co im mówicie.” Niemniej McCaffrey uważa, że 200 „błyskawic” tygodniowo stanowi minimum dla nasycenia większego rynku. Art Porter z agencji Thompsona uważa natomiast, że nie tyle chodzi o spadek zainteresowania, ile o to, co robi konkurencja. „Jeśli o mnie słuchacz usłyszy raz, a o nim trzy razy, on wydaje mu się ważniej­szy niż ja.” Być może największą zasługę za obecne powodze­nie reklamy radiowej przypisać należy Henry’emu I. Christalowi, pogodnemu, energicznemu, silnie zbudowanemu, starszemu mężczyźnie o szpakowa­tych skroniach i czarnych brwiach, który w 1952 r. wycofał się z biura przedstawicielskiego „Edward Petry and Company”, zajmującego się zarówno sta­cjami radiowymi, jak telewizyjnymi, i zaczął się rozglądać, czym powinien się teraz zająć. Radio wydało mu się dziedziną najbardziej interesującą.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Teresa Janowska jestem księgową z wieloletnim doświadczeniem i prowadzę tego bloga w formie hobby. Mam nadzieję, że podobają Ci się moje wpisy, jeśli tak to będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.