CZYTANE PRZEZ NABYWCÓW

Faktem jest, że pisma czytane są nie tylko przez nabywców, którzy je kupują. Leżą one w poczekal­ni dentysty i u fryzjera, gdzie czyta je wiele ludzi, w jednym domu czyta je kilka osób, ludzie, którzy ich nie kupują, zabierają je od przyjaciół, którzy je już przeczytali, niektórzy zostawiają je w środkach komunikacji, skąd zabierają je inni pasażerowie. Zwłaszcza „Life” w tych latach, kiedy nie było jesz­cze dość papieru kredowego ani odpowiedniej mo­cy produkcyjnej, która mogłaby sprostać zapotrze­bowaniu na nowy ilustrowany tygodnik, miało duży „dodatkowy obieg” poza kręgiem czytelników, któ­rzy sami nabyli pismo. Biura statystyczne zdawały sobie z tego sprawę („Kenyon i Eckhardt” na wła­sną rękę przeprowadzili doraźne badania tego typu w mieście White Plains i doszli do wniosku, że każ­dy numer „Life” ma dwunastu lub trzynastu czy­telników), lecz dopóki nie dysponowały konkretną statystyką, zmuszone były porównywać oficjalne dane o obiegu czasopism z szacunkowymi danymi dotyczącymi słuchaczy radia.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Teresa Janowska jestem księgową z wieloletnim doświadczeniem i prowadzę tego bloga w formie hobby. Mam nadzieję, że podobają Ci się moje wpisy, jeśli tak to będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.